Sprzedaż energii elektrycznej dla firm prowadzimy inaczej, niż robi to sprzedawca. Nie jesteśmy spółką obrotu i właśnie dlatego możemy siedzieć po Twojej stronie stołu. Pośredniczymy: słuchamy, czego firma naprawdę potrzebuje, a potem szukamy dla niej najlepszego rozwiązania wśród współpracujących spółek obrotu. Każdy klient ma inne potrzeby, więc nie ma tu jednej dobrej oferty dla wszystkich.
Współpracujemy między innymi z Synergią Polską Energią, Axpo, Fortum, Engie oraz PGE. Analizę zaczynamy od faktur i profilu poboru, ponieważ dopiero one pokazują, który model naprawdę się opłaca.

Doradzamy przy wyborze sprzedawcy i modelu rozliczenia. Umowę firma podpisuje natomiast bezpośrednio ze spółką obrotu.
Prometeo Smart Solutions nie jest spółką obrotu i nie sprzedaje prądu we własnym imieniu. Pośredniczymy między firmą a spółkami obrotu, z którymi stale współpracujemy.
Ta różnica ma praktyczne znaczenie. Sprzedawca ma w ofercie to, co sam trzyma w portfelu, dlatego zawsze zaproponuje własny produkt. My natomiast nie jesteśmy przywiązani do jednej oferty, więc możemy porównać kilka i wskazać tę, która pasuje do konkretnego obiektu.
Część naszego zespołu wywodzi się z rynku energii elektrycznej, a niektórzy pracowali w nim jeszcze zanim weszli w fotowoltaikę. Dzięki temu czytamy te umowy od drugiej strony i wiemy, gdzie zwykle chowa się ryzyko.
Umowę firma podpisuje natomiast bezpośrednio ze spółką obrotu. Na nas zostaje z kolei analiza, zebranie ofert, tłumaczenie zapisów oraz opieka już po podpisaniu.
Każdy klient ma inne potrzeby, dlatego nie zaczynamy od gotowej oferty. Najpierw słuchamy, a dopiero potem szukamy na rynku rozwiązania pod to, co firma faktycznie chce osiągnąć.
Firma planuje koszty na rok albo dwa do przodu i nie chce tłumaczyć zarządowi wahań rynku. Szukamy wtedy kontraktu ze stałą stawką na cały okres umowy. Warto jednak wiedzieć, że za przewidywalność się płaci, ponieważ cena stała zawiera premię za ryzyko sprzedawcy.
Klient akceptuje zmienność, bo liczy, że w dłuższym okresie wyjdzie taniej. Najczęściej ma też magazyn energii i system EMS, którymi potrafi realnie przesuwać pobór w dobie. Rozliczenie idzie wtedy według cen godzinowych z giełdy, a więc zmienia się każdego dnia.
Część wolumenu na cenie stałej, reszta według rynku. Dzięki temu budżet ma kotwicę, a firma nadal korzysta z tanich godzin. Proporcje ustalamy pod profil poboru, a nie według gotowego schematu.
Właściciel hali, parku handlowego albo biurowca ma instalację fotowoltaiczną, chce na niej zarabiać i rozliczać najemców. Problem w tym, że nie ma koncesji na obrót energią. Układamy wtedy model razem ze spółką obrotu, natomiast ostateczny kształt prawny potwierdza prawnik klienta, ponieważ wszystko zależy od konkretnych umów najmu.
Firma nie chce tylko odbierać energii, lecz kupować i sprzedawać kontrakty za pośrednictwem spółki obrotu. Kierujemy wtedy do partnerów, którzy taką ścieżkę prowadzą. Tłumaczymy przy tym, z czym się ona wiąże, bo wymaga decyzji podejmowanych w czasie, a nie raz na rok.
Zmienna produkcja, sezonowość, rozbudowa zakładu albo planowany magazyn energii. W takiej sytuacji ważniejsze od samej stawki bywają warunki umowy: możliwość zmiany wolumenu, okres wypowiedzenia oraz zasady rozliczenia nadwyżek.
Poniżej cztery układy, które najczęściej trafiają do porównania. W praktyce łączy się je ze sobą, ponieważ rzadko który zakład mieści się w jednym schemacie. Notowania, do których odnoszą się modele indeksowane, publikuje Towarowa Giełda Energii.
| Model | Na czym polega | Dla kogo |
|---|---|---|
| Cena stała | Jedna stawka za MWh przez cały okres obowiązywania umowy. | Firmy, które potrzebują przewidywalnego budżetu i raportują koszty z wyprzedzeniem. |
| Cena indeksowana do TGE | Rozliczenie według notowań giełdowych: SPOT godzinowy albo indeksy TGE9, TGE16 i TGE24. | Firmy gotowe na zmienność, zwłaszcza te z magazynem energii i systemem zarządzania energią. |
| Model mieszany | Część wolumenu na cenie stałej, część według rynku. | Firmy, które chcą ograniczyć ryzyko, ale nie rezygnować z tanich godzin. |
| Kontrakty BASE Y / BASE Q | Zakup pasma na rok lub kwartał z rynku terminowego. | Większy pobór i gotowość do podejmowania decyzji zakupowych w ciągu roku. |
Czego nie obiecujemy. Nie podajemy z góry, o ile spadnie rachunek, ponieważ zależy to od profilu poboru, wolumenu i momentu, w którym wychodzimy na rynek. Zamiast obietnicy procentów pokazujemy zestawienie ofert i tłumaczymy, co każda z nich oznacza przy Waszym zużyciu.
Lista nie jest zamknięta, ponieważ skład partnerów zmienia się razem z ofertami dostępnymi na rynku. Zapytanie kierujemy zatem do tych spółek, które w danym momencie mają sensowną propozycję dla Waszego profilu.
Dobieramy sprzedawcę do potrzeb klienta, a nie klienta do sprzedawcy. Na tym właśnie polega różnica między pośrednikiem a przedstawicielem handlowym jednej firmy.
Cztery etapy. Najpierw rozmawiamy, ponieważ bez celu nie ma czego porównywać. Pierwszy etap kosztuje więc wyłącznie Państwa czas, ponieważ bez rozmowy o celu nie ma sensu zbierać ofert.
Najpierw słuchamy. Pytamy, czego firma oczekuje: przewidywalności, najniższej ceny, elastyczności czy udziału w obrocie.
Bierzemy faktury z ostatnich dwunastu miesięcy i profil poboru. Dopiero te dane pokazują, który model ma sens.
Wysyłamy zapytanie do współpracujących spółek obrotu, a następnie zestawiamy oferty w jednej tabeli i tłumaczymy zapisy.
Umowę firma podpisuje bezpośrednio ze sprzedawcą. My pilnujemy potem terminów, zmian warunków i rozliczeń.
Pytania, które padają najczęściej podczas pierwszej rozmowy. Wszystkie odpowiedzi są przy tym widoczne od razu, bez rozwijania.
Nie. Nie jesteśmy spółką obrotu i nie sprzedajemy energii we własnym imieniu. Pośredniczymy natomiast między firmą a spółkami obrotu, z którymi stale współpracujemy. Umowę klient podpisuje więc bezpośrednio ze sprzedawcą.
Sprzedawca ma w ofercie to, co sam trzyma w portfelu, dlatego zawsze zaproponuje własny produkt. My nie jesteśmy przywiązani do jednej oferty, więc możemy porównać kilka i wskazać tę, która pasuje do profilu obiektu. Poza tym część naszego zespołu wywodzi się z rynku energii elektrycznej i zna te umowy od drugiej strony.
Z kilkoma, między innymi z Synergią Polską Energią, Axpo, Fortum, Engie oraz PGE. Lista nie jest zamknięta, ponieważ skład partnerów zmienia się razem z ofertami dostępnymi na rynku. Dobieramy sprzedawcę do potrzeb klienta, a nie klienta do sprzedawcy.
Nie. Zmiana sprzedawcy to operacja wyłącznie handlowa, a energia płynie tą samą siecią co wcześniej. Odbiorca nie odczuwa jej zatem w żaden sposób po stronie technicznej.
Nie. Operatora sieci się nie wybiera, ponieważ przypisuje go lokalizacja przyłącza. Zmienia się wyłącznie sprzedawca energii, natomiast opłaty dystrybucyjne pozostają w dotychczasowym układzie.
Wystarczą faktury za ostatnie dwanaście miesięcy oraz aktualna umowa sprzedaży wraz z okresem wypowiedzenia. Jeżeli obiekt ma licznik z profilem 15-minutowym, prosimy dodatkowo o te dane. Dopiero na nich widać, ile firma zużywa w drogich godzinach, a ile w tanich.
Sprawdzamy okres wypowiedzenia oraz ewentualne kary umowne. Czasem opłaca się dotrwać do końca kontraktu i przygotować zmianę z wyprzedzeniem. Mówimy o tym wprost, ponieważ pośpiech potrafi kosztować więcej niż sama różnica w stawce.
Nie zawsze. Stała stawka zdejmuje ryzyko z firmy, ale sprzedawca wycenia to ryzyko i wlicza je w cenę. Przy poborze mocno skoncentrowanym w tanich godzinach model indeksowany bywa korzystniejszy. Rozstrzyga o tym profil obiektu, a nie ogólna zasada.
Wtedy, gdy firma potrafi przesuwać pobór w ciągu doby. Najlepiej wychodzi to obiektom z magazynem energii i systemem zarządzania energią, bo one realnie decydują, kiedy brać prąd z sieci. Dobrym przykładem jest magazyn dla zakładu produkcyjnego w Warszawie.
To zależy od przyjętego modelu oraz od zapisów w umowach najmu. Nie udzielamy porad prawnych, natomiast układamy rozwiązanie razem ze spółką obrotu i kierujemy je do potwierdzenia prawnikowi klienta. Zasady koncesjonowania obrotu energią publikuje Urząd Regulacji Energetyki.
Przeciwnie. Najlepsze efekty daje połączenie obu rzeczy: własne źródło pokrywa część zużycia, a dobrze dobrana umowa decyduje o cenie reszty. Dlatego dobór sprzedawcy prowadzimy razem z pozostałymi rozwiązaniami dla firm.
Zostajemy przy kliencie. Pilnujemy terminów wypowiedzenia, zmian warunków i rozliczeń, a przed końcem kontraktu wracamy z analizą rynku. Dzięki temu firma nie wpada w automatyczne przedłużenie na warunkach, których nikt nie sprawdził.
Faktury za ostatnie dwanaście miesięcy i aktualna umowa wystarczą, żeby pokazać, który model rozliczenia pasuje do Waszego profilu. Sprzedaż energii elektrycznej dla firm zaczynamy zawsze od tych danych, a nie od cennika. Analiza nic przy tym nie kosztuje, a jej wynikiem bywa również szczera odpowiedź, że obecna umowa jest dobra i nie warto jej ruszać.