Magazyn energii przechowuje nadwyżkę z własnej instalacji, zamiast oddawać ją do sieci na warunkach, na które nie masz wpływu. Podnosi autokonsumpcję, stabilizuje koszt energii i — w wersji z zasilaniem awaryjnym — podtrzymuje pracę wybranych obwodów przy zaniku napięcia. Dobieramy go pod realny profil zużycia obiektu, w dwóch segmentach: dla domu i dla firm.
Pojemności dobierane do rocznego zużycia i sposobu ogrzewania. Największy efekt tam, gdzie dom grzeje się prądem.
Układ ogniw z przekształtnikiem, pomiarami i systemem zarządzania, dobierany pod profil obciążenia.
Pojemność w kWh to jedyny parametr, który widać w każdej ofercie — i najmniej mówi o tym, jak magazyn będzie pracował przez najbliższe lata.
Pojemność liczymy z rachunków i profilu zużycia, nie z powierzchni dachu ani z gotowych pakietów. Magazyn bez systemu zarządzania energią wykorzystuje tylko część swoich możliwości. Infolinia czynna całą dobę.
O pojemności i konfiguracji decyduje to, kiedy i na co zużywasz prąd. Wybierz obiekt, który Cię dotyczy.
Nadwyżka z południa zasila dom wieczorem i rano. Największy efekt tam, gdzie dom grzeje się prądem.
Typowo 10–30 kWh · wersje z zasilaniem awaryjnym · objęte dotacją Zobacz szczegółyŚcinają piki poboru i pilnują mocy umownej, a przy zaniku napięcia podtrzymują obwody krytyczne.
Od 30 kW do 2 MW · praca na cenach RDN · integracja z automatyką Zobacz szczegółyPrąd z południa zużywany przy porannym i wieczornym udoju, chłodzeniu mleka i suszeniu.
Pod sezonowe szczyty · podtrzymanie urządzeń, których nie można wyłączyć Zobacz szczegółyInstalacja fotowoltaiczna produkuje najwięcej w środku dnia, a większość obiektów zużywa najwięcej rano i wieczorem. Magazyn przechowuje tę nadwyżkę i oddaje ją wtedy, kiedy jest potrzebna. Dzięki temu kupujesz mniej energii z sieci w godzinach, w których jest najdroższa.
To samo urządzenie w domu i w zakładzie pracuje jednak zupełnie inaczej — bo inny jest profil zużycia i inny jest cel. W domu chodzi głównie o autokonsumpcję i bezpieczeństwo zasilania. W firmie dochodzi kontrola mocy szczytowej, która potrafi ważyć na fakturze więcej niż sama energia.
O tym, które z nich ma sens, decyduje przede wszystkim to, co już masz zainstalowane na obiekcie.
Falownik hybrydowy zarządza magazynem i pracą całej instalacji. Daje dużą kontrolę nad autokonsumpcją i pozwala budować funkcje zasilania awaryjnego. Ma jednak wyraźnie wyższe zużycie własne niż rozwiązanie retrofit.
Magazyn pracuje obok istniejącego systemu i nie wymaga wymiany falownika. Podaje energię do Twojego falownika tak, jakby przyszła z paneli. Zużycie własne rzędu kilku watów zamiast setek.
Układ projektowany pod cele biznesowe: ograniczanie kosztów energii, kontrolę mocy umownej i stabilność pracy obiektu. Dobierany do profilu zużycia i sposobu rozliczeń.
Decyduje, kiedy ładować i kiedy rozładowywać magazyn, żeby realizować cel obiektu. Bez niego magazyn jest tylko baterią, która reaguje na najprostsze reguły.
Technologia bywa ta sama. Różnice zaczynają się przy celu, skali i sposobie sterowania.
Magazyn przy fotowoltaice ładuje się i rozładowuje praktycznie każdego dnia przez kilkanaście lat. To zupełnie inne obciążenie niż akumulator, który czeka bezczynnie na awarię.
Tanie w zakupie, ale mało wydajne i krótkowieczne — zwykle rzędu 500–1000 cykli. W nowoczesnych magazynach współpracujących z fotowoltaiką praktycznie się ich już nie stosuje.
Lekkie i o dużej gęstości energii, ale w zastosowaniach stacjonarnych zwykle mniej trwałe niż LFP i bardziej wymagające pod względem warunków pracy oraz nadzoru temperatury.
Najczęściej najlepszy wybór do magazynów przy PV: chemia stabilna termicznie i niepalna, wysoka trwałość przy pracy cyklicznej i dobra odporność temperaturowa.
Trwałość podawana jest w cyklach — i tu warto uważać. Liczą się cykle ekwiwalentne z karty gwarancyjnej, nie cykle laboratoryjne z folderu. To bywają dwie zupełnie różne wartości.
O co pytać sprzedawcę. Ile cykli ekwiwalentnych gwarantuje producent i przy jakiej głębokości rozładowania. Jaka pojemność jest gwarantowana po upływie okresu gwarancji. Kto prowadzi sprawę serwisową i w jakim czasie reaguje. Te trzy pytania mówią o magazynie więcej niż cała karta katalogowa.
Oba określenia pojawiają się w ofertach magazynów zamiennie, choć dotyczą różnych poziomów ochrony. Warto wiedzieć, co się kupuje.
Po zaniku napięcia w sieci układ przełącza wskazane obwody na pracę z magazynu. Przełączenie nie jest natychmiastowe, więc urządzenia na chwilę tracą zasilanie i się restartują.
Przejście na pracę z magazynu jest na tyle szybkie, że urządzenia się nie wyłączają. Ma znaczenie tam, gdzie restart oznacza przerwaną produkcję, utratę danych albo zepsuty towar.
W praktyce: to, czy dostaniesz EPS czy UPS, zależy od konkretnej konfiguracji układu, a nie od samego magazynu. Jeśli w obiekcie są urządzenia, które nie mogą się zrestartować, powiedz o tym przy wycenie — to zmienia dobór.
Bezpieczniejszy w obsłudze i serwisie, łatwiejszy do rozbudowy o kolejne moduły, dobrze sprawdza się w instalacjach domowych i mniejszych obiektach. Przy większych mocach rosną straty i przekroje przewodów.
Wyższa sprawność przy dużych mocach i mniejsze prądy w układzie. Wymaga za to innych zabezpieczeń i większej ostrożności przy pracach serwisowych. Naturalny wybór w instalacjach przemysłowych.
Pojemność mówi, ile energii magazyn pomieści. Moc mówi, jak szybko potrafi ją oddać. Dwa magazyny o tej samej pojemności mogą zachowywać się zupełnie inaczej przy włączeniu dużego odbiornika.
Czego nie robimy. Nie proponujemy pojemności „na oko" ani gotowych pakietów bez znajomości zużycia. Przewymiarowany magazyn nie zwróci się szybciej — będzie tylko droższy i przez większość roku niewykorzystany.