Ta hurtownia spożywcza w Ciechanowie ma fotowoltaikę na dachu od ponad siedmiu lat. W międzyczasie klient wyszedł ze starych zasad rozliczeń i zaczął kupować energię po cenach godzinowych z rynku dnia następnego. Sama zmiana sprzedawcy niewiele dała. Dopiero 20 kWp więcej i polski magazyn energii 50 kWh ze sterowaniem EMS zmieniły rachunek.
Zobacz realizację na filmie: fotowoltaika 60 kWp i magazyn energii 50 kWhTen magazyn energii dla firmy uruchomił nasz oddział w Ciechanowie, pracujący w mieście i w okolicy: Ciechanów, Mława, Płońsk, Przasnysz, Pułtusk, Maków Mazowiecki, Glinojeck, Raciąż, Nasielsk i Żuromin. Wyniki dotyczą tego konkretnego obiektu, jego profilu poboru i umowy na energię. Przy innym profilu dobowym i innej taryfie efekt będzie inny, dlatego każdy magazyn energii dla firmy liczymy na danych pomiarowych z licznika. Zasady rozliczeń i stawki opłaty mocowej publikuje Urząd Regulacji Energetyki.
Hurtownia spożywcza w Ciechanowie ma fotowoltaikę od ponad siedmiu lat. Instalacja o mocy 40 kWp powstała jeszcze w czasach, gdy firmy rozliczały się na starych zasadach, i przez cały ten okres robiła dokładnie to, do czego ją zbudowano.
Obiekt tego typu zużywa energię inaczej niż magazyn czy biuro. Pracują chłodnie i urządzenia chłodnicze, dochodzi załadunek, rozładunek i ruch wózków. Pobór nie jest równy, tylko poszarpany, z wyraźnymi szczytami w ciągu dnia i wieczorem.

Po drodze klient podjął decyzję, na którą większość firm długo się nie decyduje. Zrezygnował ze starych zasad rozliczeń i związał się ze sprzedawcą innym niż sprzedawca zobowiązany, kupując energię po cenach godzinowych z rynku dnia następnego.
Sama ta zmiana nie przewróciła jego rachunku do góry nogami. Ceny godzinowe potrafią być tanie w nocy i w południe, ale potrafią też mocno podskoczyć rano i wieczorem. Firma, która nie ma czym sterować, bierze te ceny takie, jakie są.
To jest sedno tej realizacji. Zakup energii na rynku spot sam w sobie nie daje oszczędności. Daje je dopiero wtedy, gdy obiekt potrafi przesunąć pobór w czasie. Do tego potrzebny jest magazyn energii dla firmy i sterowanie, które wie, w której godzinie energia jest droga.
Klient odezwał się do nas z pytaniem postawionym wprost: co jeszcze da się zrobić, żeby obniżyć rachunki. Odpowiedź nie brzmiała „dołóżmy paneli".
Do instalacji pracującej w Ciechanowie dołożyliśmy 20 kWp, co dało łącznie 60 kWp, oraz polski magazyn energii Breeze o pojemności 50 kWh. Całością steruje system zarządzania energią dla firm, również Breeze.
Moc paneli dobraliśmy do dziennego poboru hurtowni, a pojemność magazynu nie do mocy instalacji, tylko do wielkości szczytów, które trzeba ściąć. To dwa różne kryteria i w obiektach firmowych rozjeżdżają się one znacznie częściej niż w domach.


W ciągu dnia magazyn pracuje dwukierunkowo i robi to bez przerwy. Z jednej strony ładuje się z nadwyżek z fotowoltaiki, z drugiej oddaje moc w tych momentach, w których chwilowy pobór hurtowni przekracza bieżącą produkcję paneli.
Efekt jest taki, że w godzinach pracy obiekt korzysta z energii z własnej instalacji wspomaganej magazynem, zamiast dobierać brakującą moc z sieci po cenie godzinowej. Każdy skok poboru, który wcześniej był kupowany na rynku, teraz pokrywa bateria.
Hurtownia ma pobór nierówny, a jednocześnie przewidywalny w rytmie dnia. To najlepszy możliwy materiał dla bufora: skoki są krótkie, więc nie wyczerpują pojemności, a powtarzają się regularnie, więc magazyn ma co robić przez cały dzień.
Ta sama pojemność wystarcza na drugie zadanie, które przy zakupie energii na rynku spot liczy się najbardziej. Magazyn ścina szczyt wieczorny, a to właśnie wtedy ceny godzinowe są najwyższe w całej dobie.
Na tym się nie kończy. System doładowuje magazyn w nocy, w godzinach, w których energia jest najtańsza, po to żeby rano ściąć kolejny drogi szczyt. W jednej dobie ta sama bateria pracuje więc trzy razy: jako bufor w dzień, jako zapas na wieczór i jako zapas na poranek.
| Pora doby | Co robi magazyn | Po co |
|---|---|---|
| Dzień | Ładuje się z fotowoltaiki i oddaje moc przy skokach poboru | Obiekt pracuje na własnej energii, bez dokupowania mocy z sieci |
| Wieczór | Rozładowuje się w szczycie | To najdroższe godziny na rynku dnia następnego |
| Noc | Ładuje się w najtańszych godzinach | Przygotowanie zapasu na poranny szczyt |
| Poranek | Rozładowuje się ponownie | Drugi drogi szczyt w dobie zostaje ścięty |
Jest jeszcze jeden składnik rachunku, o którym mówi się rzadko, a który przy obiektach firmowych potrafi zaskoczyć. Opłata mocowa zależy nie od tego, ile energii zużywasz, tylko od tego, jak bardzo Twój pobór różni się między godzinami szczytowymi a resztą doby.
Sterowanie magazynem pilnuje tego wprost. Wyrównując pobór w ciągu doby, system sprowadził stawkę dla tej hurtowni do około siedemnastu procent pełnej kwoty, która wynosi 219,40 zł za MWh.
Dlaczego to ma znaczenie. Ten efekt nie zależy od pogody ani od tego, ile akurat wyprodukują panele. Wynika z samego kształtu profilu poboru, więc działa również zimą i w pochmurne dni, kiedy fotowoltaika daje najmniej.


Po ponad dwóch miesiącach pracy magazyn energii dla firmy w Ciechanowie zrobił swoje: zużycie energii kupowanej z sieci spadło wyraźnie, a razem z nim kwoty na fakturze. Złożyły się na to trzy rzeczy naraz: większa produkcja z 60 kWp, pokrywanie skoków poboru z magazynu i niższa opłata mocowa.
Gdy słońca jest mało, zadanie magazynu się zmienia, ale nie znika. System ładuje go w najtańszych godzinach doby i sam decyduje, czy korzystniejsze będzie ładowanie dzienne, obciążone opłatą mocową, czy nocne. Decyzja opiera się na pełnej analizie taryfy i składników rachunku, a nie na stałym harmonogramie.
Nie zadziała bez sterowania. Sam magazyn, nawet duży, nie rozpozna drogiej godziny i nie wypłaszczy profilu poboru. Robi to dopiero system zarządzania energią. Nie zadziała też tam, gdzie pobór jest płaski przez całą dobę, bo wtedy nie ma czego ścinać ani czego przesuwać.

Chłodnie, sprężarki, załadunek. Przy poszarpanym profilu magazyn i sterowanie potrafią dać więcej niż kolejne panele na dachu.
Chcesz najpierw zobaczyć liczby?
Zobacz magazyny energii dla firm