Proste zasady doboru mocy PV i pojemności magazynu pod zużycie, taryfę i net-billing (RCE).
Wolisz zacząć od liczb? Skorzystaj z kalkulatora opłacalności i wróć tu po wyjaśnienie, skąd bierze się wynik.

Nie bazujemy na samych tabelkach. Część naszego zespołu ma fotowoltaikę z magazynem energii rozliczaną w net-billingu. Przez ponad rok testowaliśmy różne algorytmy pracy magazynu. Z tych testów powstały ustawienia i logika, które wdrożyliśmy do naszego systemu zarządzania energią.
Wniosek jest prosty. Na pytanie, jak dobrać fotowoltaikę i magazyn energii, nie odpowiada się dziś liczbą kilowatopików. Odpowiada się tym, jak rozliczana jest energia i kiedy obiekt realnie jej potrzebuje.
Kolejność, która z tego wynika, jest odwrotna niż w typowej ofercie: najpierw zimowe zużycie, potem taryfa, potem magazyn, a moc instalacji dopiero na końcu.
Panele produkują wtedy, kiedy świeci słońce. Niekoniecznie wtedy, kiedy zużywasz energię w obiekcie. W net-billingu ta różnica decyduje o wyniku.
W rozliczeniu godzinowym, a coraz częściej w krótszych interwałach, cena energii oddanej do sieci zależy od momentu wprowadzenia. Gdy produkcja z OZE jest wysoka, a zapotrzebowanie niskie, energia bywa rozliczana bardzo nisko. Czasem praktycznie za darmo. Gdy słońce znika, energia jest droga.
Prawdziwa różnica pojawia się dopiero wtedy, gdy możesz energię zatrzymać. A potem oddać albo zużyć w momencie, w którym ma największą wartość. Zasady rozliczenia opisujemy szerzej w poradniku Net-billing w pigułce.
Odpowiadając na pytanie, jak dobrać fotowoltaikę i magazyn energii, zaczynamy od najtrudniejszego okresu w roku. Dni są wtedy najkrótsze, produkcja najniższa, a zużycie - zwłaszcza przy pompie ciepła - najwyższe.
Potrzebna jest jedna liczba: średnie zużycie dobowe zimą. Przy fakturze dwumiesięcznej dzielisz zużycie przez 60 dni. Przy półrocznej lepiej sprawdzić zużycie miesięczne w systemie operatora i wyciągnąć same miesiące zimowe. Szacowanie z całego półrocza też działa, choć jest mniej dokładne.
Ta jedna liczba jest fundamentem całego doboru. Wszystko, co dalej, wynika właśnie z niej.
Magazyn dobieramy pod zużycie, ale też pod taryfę i okna taniej energii. Jeżeli masz taryfę jednostrefową, warto zmienić ją na dwustrefową. Najlepiej działa taryfa z dwoma oknami tańszej energii: 22:00-06:00 oraz 13:00-15:00. Nazwy taryf zależą od operatora.
| Okna taniej energii | Pojemność magazynu | Dlaczego tyle |
|---|---|---|
| Dwa okna: 22-6 oraz 13-15 | około 50% dziennego zużycia | Magazyn uzupełnia się dwa razy na dobę, więc nie musi przechować całego dnia |
| Jedno okno, najczęściej 22-6 | około 70% dziennego zużycia | Jedno ładowanie musi wystarczyć na całą dobę, więc zapas musi być większy |
Efekt: magazyn mocny na zimę. Latem może wydawać się przewymiarowany i o to właśnie chodzi. Nadwyżka pojemności otwiera pracę na elastyczności, czyli sprzedaż energii w najdroższych godzinach. To ona buduje depozyt na zimę.
To ostatni krok w odpowiedzi na pytanie, jak dobrać fotowoltaikę i magazyn energii. Za duża instalacja odda część energii do sieci w godzinach niskich cen. Za mała nie doładuje magazynu, co pogarsza pracę całego układu. Dlatego moc dobiera się do pojemności magazynu, a nie do powierzchni dachu.
Przy ekspozycji południowej i bez dużego zużycia w ciągu dnia moc instalacji dobieramy na poziomie dwa do czterech razy mniejszym niż pojemność magazynu w kWh. Przedział wynika z tego, ile energii obiekt zużywa w dzień.
Pokrywa zużycie bieżące i doładowuje magazyn w pierwszej połowie dnia, mniej więcej do godziny 14-15. Ogranicza też oddawanie energii w godzinach, w których jest ona najmniej warta.
Dodaj 15 do 20 procent mocy, zależnie od ekspozycji. Chodzi o utrzymanie podobnego efektu przy niższym uzysku z każdego kilowatopika. Więcej o tym w poradniku Panele PV na dachu czy na gruncie.
Gdy w ciągu dnia pracują duże odbiorniki: samochód, basen, jacuzzi, sauna, warsztat albo klimatyzacja. Wtedy profil zużycia odbiega od typowego, więc dobór liczy się indywidualnie.
Przy dobrze dobranym magazynie i instalacji pojawia się dodatkowa możliwość: sprzedaż nadwyżek wtedy, gdy cena jest najwyższa. Warunek jest jeden - nie wolno zabrać energii potrzebnej od zmierzchu do świtu.
Robi to system zarządzania energią. Patrzy na ceny i wybiera momenty rozładowania magazynu do sieci w najdroższych godzinach. W pozostałych godzinach priorytetem pozostaje autokonsumpcja.
Efekt rozkłada się na cały rok. Latem budujesz depozyt, zimą korzystasz z tanich okien taryfowych i z magazynu.
Weźmy obiekt, w którym wiosną i latem magazyn jest naładowany, a do dyspozycji zostaje jeszcze nadwyżka. Chodzi o energię pozostałą po pokryciu zużycia bieżącego oraz zapotrzebowania od zmierzchu do świtu.
| Założenie | Wartość |
|---|---|
| Nadwyżka do dyspozycji | 10 kWh dziennie |
| Dni w roku z realną nadwyżką | 220 |
| Średnia cena sprzedaży w dobrych godzinach | 1,25 zł/kWh |
| Wartość depozytu (energia czynna) | 10 × 1,25 × 220 = 2750 zł |
Jeżeli zimą zużyjesz na przykład 5000 kWh energii czynnej, depozyt 2750 zł pokryje dużą część tej kwoty. Do zapłaty zostaje wtedy głównie dystrybucja.
Przy stawce dystrybucji w tanich oknach rzędu 0,065-0,11 zł za kWh daje to dla 5000 kWh od 325 zł do 550 zł. Widełki wynikają z różnic między operatorami.
To wyliczenie jest poglądowe. Cena sprzedaży zmienia się z godziny na godzinę, a liczba dni z nadwyżką zależy od pogody i od obiektu. Przyjęte tu 1,25 zł i 220 dni ilustrują mechanizm. Nie są to wartości gwarantowane. Własne liczby najszybciej sprawdzisz w kalkulatorze opłacalności.
Wiosna i lato: samowystarczalność oraz budowanie depozytu ze sprzedaży w najdroższych godzinach.
Zima: ładowanie magazynu w tanich oknach taryfy i praca z magazynu pomiędzy tymi oknami. Tak w skrócie wygląda odpowiedź na pytanie, jak dobrać fotowoltaikę i magazyn energii, żeby układ pracował przez cały rok.
Rachunki spadają wtedy zarówno latem, jak i zimą - w stopniu zależnym od taryfy i operatora.
To nie jest obietnica dla każdego. Wynik zależy od profilu zużycia, taryfy i stawek dystrybucyjnych, mocy falownika oraz liczby dni z nadwyżką. Moc falownika bywa tu niedoceniana. To ona decyduje, czy w jednej drogiej godzinie da się oddać do sieci zaplanowaną porcję energii.
Pytania o to, jak dobrać fotowoltaikę i magazyn energii, które padają najczęściej. Wszystkie odpowiedzi są widoczne od razu, bez rozwijania.
Nie od mocy paneli. Zacznij od tego, jak rozliczana jest energia i kiedy obiekt naprawdę jej potrzebuje.
Kolejność, która sprawdza się w net-billingu, jest taka. Najpierw zimowe zużycie dobowe, potem taryfa i okna taniej energii. Następnie pojemność magazynu, a moc instalacji na samym końcu.
Ponieważ produkują wtedy, kiedy świeci słońce, a niekoniecznie wtedy, gdy zużywasz energię. W net-billingu ma to kluczowe znaczenie.
Cena energii oddanej do sieci zależy od godziny wprowadzenia. Przy dużej produkcji z OZE i niskim zapotrzebowaniu bywa rozliczana bardzo nisko. Gdy słońce znika, energia jest droga.
Ze zużycia w grudniu i styczniu. To najtrudniejszy okres: dni są krótkie, produkcja niska, a zużycie - zwłaszcza przy pompie ciepła - najwyższe.
Przy fakturze dwumiesięcznej dziel zużycie przez 60 dni. Przy półrocznej sprawdź zużycie miesięczne w systemie operatora i wyciągnij miesiące zimowe. Szacowanie z półrocza też działa, choć jest mniej dokładne.
Przy dwóch oknach taniej energii, czyli 22:00-06:00 oraz 13:00-15:00, magazyn wychodzi na poziomie około 50 procent dziennego zużycia.
Gdy okno jest tylko jedno, najczęściej nocne, magazyn musi być większy: około 70 procent. Taki układ jest mocny na zimę. Latem może wydawać się przewymiarowany i o to chodzi, bo otwiera pracę na elastyczności.
Tak, jeżeli masz jednostrefową. Przy magazynie energii dwa okna taniej energii działają wyraźnie lepiej niż jedno.
Najkorzystniejszy układ to okna 22:00-06:00 oraz 13:00-15:00. Nazwy taryf zależą od operatora, więc warto porównać je w swojej umowie.
Dopiero po magazynie. Dla domu bez dużego zużycia w ciągu dnia i przy ekspozycji południowej moc instalacji dobiera się na poziomie dwa do czterech razy mniejszym niż pojemność magazynu w kWh.
Taki układ pokrywa zużycie bieżące i doładowuje magazyn w pierwszej połowie dnia. Ogranicza też oddawanie energii w godzinach najniższych cen. Przy dachu innym niż południowy dodaje się 15 do 20 procent mocy.
Wtedy powyższa zasada nie obowiązuje. Samochód ładowany w dzień, basen, jacuzzi, sauna, warsztat czy klimatyzacja pracująca wiele godzin zmieniają cały rachunek.
W takich obiektach dobór liczy się indywidualnie, bo profil zużycia odbiega od typowego domu jednorodzinnego.
Za duża instalacja oddaje część energii do sieci w godzinach niskich cen, czyli praktycznie za grosze. Za mała nie doładowuje magazynu, co pogarsza pracę całego układu.
Dlatego moc dobiera się do pojemności magazynu, a nie do powierzchni dachu.
Na sprzedaży nadwyżek wtedy, gdy cena jest najwyższa - ale tak, żeby nie zabrać energii potrzebnej od zmierzchu do świtu.
Decyduje o tym system zarządzania energią. Patrzy na ceny i wybiera godziny rozładowania magazynu do sieci. W pozostałych godzinach priorytetem pozostaje autokonsumpcja.
W przykładzie policzonym w tym poradniku wychodzi 2750 zł: 10 kWh nadwyżki dziennie razy 1,25 zł razy 220 dni z nadwyżkami.
To wyliczenie poglądowe. Cena sprzedaży zmienia się z godziny na godzinę, a liczba dni z nadwyżką zależy od pogody i od obiektu. Traktuj tę kwotę jako ilustrację mechanizmu, nie jako obietnicę.
Głównie dystrybucja. Jeżeli depozyt pokryje dużą część energii czynnej, zimowy rachunek sprowadza się do opłat dystrybucyjnych i stałych.
Przy 5000 kWh i stawce dystrybucji rzędu 0,065-0,11 zł za kWh daje to od około 325 do 550 zł. Widełki wynikają z różnic między operatorami.
Nie i nie należy tego tak czytać. Efekt zależy od profilu zużycia, taryfy i stawek dystrybucyjnych. Liczy się też moc falownika oraz liczba dni z realną nadwyżką.
Moc falownika bywa tu niedocenianym ogranicznikiem: decyduje, czy w jednej drogiej godzinie da się oddać do sieci zaplanowaną porcję energii.