Pożyczka na fotowoltaikę różni się od leasingu jedną rzeczą, która przesądza o całej inwestycji. Instalacja od pierwszego dnia należy do Ciebie, więc możesz ubiegać się o dofinansowanie, amortyzować urządzenie i odliczyć VAT z faktury. Finansujemy w ten sposób inwestycje firm oraz gospodarstw rolnych.
Współpracujemy z bankami działającymi na polskim rynku i nie jesteśmy przywiązani do jednego. Umowę zawierasz bezpośrednio z bankiem, który ocenia zdolność i ustala warunki. Skutki podatkowe potwierdź z własną księgowością, ponieważ zależą od formy opodatkowania. Ta strona ma charakter informacyjny.
Pożyczka na fotowoltaikę to zwykłe finansowanie inwestycyjne. Bank albo instytucja pożyczkowa przekazuje pieniądze, a Ty kupujesz instalację na siebie. Sprzęt wchodzi do majątku firmy albo gospodarstwa w dniu zakupu, a nie po zakończeniu umowy.
Brzmi to jak drobna różnica wobec leasingu, tylko że z niej wynika wszystko inne. Właściciel urządzenia może ubiegać się o dotację, amortyzować sprzęt i odliczyć cały VAT z faktury zakupowej. W leasingu przedmiot należy do leasingodawcy aż do wykupu, więc te możliwości wyglądają zupełnie inaczej.
Pożyczki prowadzimy dla firm oraz dla gospodarstw rolnych. Finansujemy fotowoltaikę, magazyny energii i pompy ciepła, razem w jednej umowie albo osobno, etapami.
Nie udzielamy pożyczek sami. Przygotowujemy dokumentację i kierujemy wniosek do instytucji, która wydaje decyzję i z którą zawierasz umowę.
Pytanie o różnicę wraca w każdej rozmowie, więc odpowiadamy na nie tabelą, a nie opowieścią. Skutki podatkowe w konkretnej firmie potwierdź z księgowością, ponieważ zależą od formy opodatkowania.
| Co | Pożyczka | Leasing |
|---|---|---|
| Właściciel instalacji | Ty, od dnia zakupu | firma leasingowa, do wykupu |
| Dotacja | możliwa, bo sprzęt jest Twój | w praktyce odpada, właścicielem jest leasingodawca |
| Amortyzacja | u Ciebie | zależy od wariantu leasingu |
| VAT | odliczany z faktury zakupowej od razu | rozłożony na raty albo płatny z góry |
| Koszt podatkowy | część odsetkowa oraz odpisy amortyzacyjne | w leasingu operacyjnym cała rata |
| Koniec umowy | brak wykupu, sprzęt już jest Twój | wykup albo przejście własności po ostatniej racie |
| Co głównie oceniają | zdolność i sytuację finansową | przedmiot finansowania oraz zdolność |
| Zabezpieczenie | bywa wymagane, zależy od kwoty | przedmiot sam w sobie jest zabezpieczeniem |
Z tego zestawienia wychodzi prosty wniosek. Jeżeli w grze jest dofinansowanie, naturalną drogą jest pożyczka. Jeżeli najważniejszy jest bieżący koszt i szybka procedura, mocniejszy bywa leasing na instalacje OZE.
Programy dotacyjne wymagają, żeby wnioskodawca był właścicielem dofinansowanego urządzenia. Przy pożyczce ten warunek jest spełniony od pierwszego dnia, ponieważ faktura zakupowa idzie na Twoją firmę albo na gospodarstwo.
Przy leasingu właścicielem pozostaje leasingodawca aż do wykupu. Dlatego w leasingu dotacji praktycznie się nie weźmie, choćby cała reszta warunków pasowała. Pożyczka na fotowoltaikę tej przeszkody nie ma.
Dochodzi do tego kwestia kolejności płatności. Dofinansowanie wypłacane jest zwykle po zakończeniu inwestycji, na podstawie faktur, więc instalację trzeba najpierw opłacić. Pożyczka zamyka tę lukę: finansuje całość na starcie, a po wypłacie dotacji część zobowiązania można nadpłacić.
Warunki nadpłaty sprawdzamy w umowie przed podpisaniem. W finansowaniu firmowym nie obowiązuje ustawa o kredycie konsumenckim, więc zasady wcześniejszej spłaty wynikają z samej umowy i potrafią się różnić między instytucjami.
Przy dotacjach przygotowujemy dokumenty i na podstawie pełnomocnictwa składamy wniosek w Twoim imieniu. Rozliczeniem po wypłacie środków już się nie zajmujemy.
Instalacja wchodzi do majątku firmy albo gospodarstwa w dniu zakupu. To ona otwiera drogę do dotacji, amortyzacji i pełnego odliczenia VAT z faktury.
Fotowoltaika, magazyn energii i pompa ciepła mogą wejść do jednego finansowania. Można też rozbić inwestycję na etapy, każdy z własnym harmonogramem.
Instytucja patrzy przede wszystkim na wyniki i obroty, a nie na wartość odsprzedażową urządzenia. Dla młodych firm bywa to trudniejsze niż leasing, dla firm z historią zwykle łatwiejsze.
W gospodarstwach rolnych raty da się dopasować do sezonu, bo przychód nie rozkłada się równo w roku. O taki układ pytamy od razu, zamiast poprawiać go później.
Pożyczka na fotowoltaikę w gospodarstwie wygląda inaczej niż w spółce, bo gospodarstwo inaczej dokumentuje przychód. Instytucje pożyczkowe mają na to osobne procedury, oparte między innymi na powierzchni użytków, profilu produkcji i dopłatach.
Jest tu jeszcze jedna rzecz, o której mało kto mówi w rozmowie o finansowaniu. Ustawa o podatku rolnym przewiduje ulgę inwestycyjną w wysokości 25 procent udokumentowanych nakładów na urządzenia wykorzystujące naturalne źródła energii na cele produkcyjne. Ulgę odlicza się od podatku rolnego, a wójt albo burmistrz przyznaje ją na wniosek po zakończeniu inwestycji.
Istotny jest warunek. Ulga nie obejmuje nakładów pokrytych środkami publicznymi, czyli tej części, którą sfinansowała dotacja. Pożyczka bankowa środkiem publicznym nie jest, więc ulgi nie przekreśla.
W praktyce oznacza to decyzję do policzenia, nie oczywistą odpowiedź. Czasem korzystniej wychodzi dotacja, czasem ulga na całość nakładów z pożyczki, a bywa, że rozsądny jest podział. Liczby zależą od wysokości podatku rolnego w gminie i od skali inwestycji.
Nie jesteśmy doradcą podatkowym i tak to mówimy od razu. Pokazujemy, gdzie szukać, a kwoty potwierdzasz w gminie oraz u swojej księgowości.
Pożyczka na fotowoltaikę i magazyn energii jest dziś w ofercie większości banków komercyjnych, banki spółdzielcze, a także instytucje finansujące inwestycje rolnicze. Współpracujemy z każdą z nich.
Nie prowadzimy jednego, stałego partnera i nie kierujemy tam wszystkich. Warunki zmieniają się w ciągu roku, a różnice między ofertami bywają większe przy rolnictwie niż przy firmach. Dlatego porównanie robimy na dzień rozmowy.
Jeżeli masz swój bank, pracujemy z nim. Część przedsiębiorców i rolników ma wypracowane limity oraz relacje, których nie opłaca się porzucać dla jednej inwestycji. Przygotowujemy wtedy dokumentację pod wymagania wskazanej instytucji.
Decyzję podejmuje instytucja finansująca i z nią zawierasz umowę. My nie jesteśmy jej stroną, a oprocentowania ani kosztu całkowitego nie podajemy, ponieważ ustala je finansujący indywidualnie.
Kolejność nie jest przypadkowa. Instytucja pyta o konkretną instalację i konkretną kwotę, a nie o zamiar inwestycyjny.
Zaczynamy od zużycia, profilu pracy i miejsca na instalację. Z tego powstaje projekt oraz wycena, czyli kwota do sfinansowania.
Porównujemy pożyczkę z leasingiem pod Twoją sytuację i mówimy, czy dotacja jest w zasięgu. Dopiero wtedy wybieramy instytucję.
Przygotowujemy specyfikację, opis przedmiotu finansowania i komplet załączników. Wniosek idzie do wskazanej instytucji.
Po uruchomieniu środków realizujemy montaż. Po zakończeniu inwestycji składamy wniosek o dotację, a wypłatą można nadpłacić zobowiązanie.
Montaż prowadzą certyfikowani instalatorzy, a dokumentację odbiorową kompletujemy u siebie. To etap, na którym przy finansowaniu najczęściej się zacina.
Pierwsza rzecz dotyczy raty. Pożyczka na fotowoltaikę z niższą ratą nie jest automatycznie tańsza, bo dłuższy okres spłaty podnosi sumę odsetek. Porównuj koszt całkowity, nie samą ratę.
Druga to zabezpieczenie. Przy większych kwotach instytucja może poprosić o weksel, cesję albo zastaw, a przy gospodarstwach bywa to hipoteka. Warto wiedzieć o tym przed decyzją, nie przy podpisaniu.
Trzecia dotyczy nadpłaty. W finansowaniu firmowym zasady wcześniejszej spłaty wynikają z umowy, więc ten zapis czytamy zawczasu, zwłaszcza jeżeli planujesz nadpłatę z dotacji.
Czwarta, najważniejsza: finansowanie ma sens wtedy, gdy rata jest porównywalna z tym, co dziś idzie na energię. Jeżeli w Twoim przypadku tak nie wychodzi, powiemy o tym, zamiast domykać sprzedaż za wszelką cenę.
Osoby prywatne kierujemy w inne miejsce, bo pożyczek konsumenckich nie prowadzimy. Dla gospodarstw domowych właściwą ścieżką jest kredyt na fotowoltaikę.
Pożyczka na fotowoltaikę różni się własnością. Instalacja jest Twoja od dnia zakupu, przy leasingu należy do leasingodawcy aż do wykupu. Z tego wynika reszta: dotacja, amortyzacja, odliczenie VAT oraz to, co można wrzucić w koszty.
Tak, i to główny powód, dla którego firmy oraz gospodarstwa wybierają tę formę. Programy dotacyjne wymagają, żeby wnioskodawca był właścicielem urządzenia, a przy pożyczce faktura idzie od razu na Ciebie.
Ponieważ właścicielem przedmiotu pozostaje firma leasingowa do momentu wykupu, a dofinansowanie przysługuje właścicielowi. Dlatego przy inwestycjach z dotacją proponujemy pożyczkę.
Dla firm oraz dla gospodarstw rolnych. Pożyczek konsumenckich nie prowadzimy, więc osoby prywatne kierujemy do kredytu na fotowoltaikę.
Fotowoltaikę, magazyn energii i pompę ciepła, razem albo osobno. Inwestycję da się też rozbić na etapy, z osobnym finansowaniem dla każdego.
Współpracujemy z każdą instytucją działającą na polskim rynku, łącznie z bankami spółdzielczymi i finansującymi rolnictwo. Nie mamy jednego stałego partnera, bo warunki zmieniają się w ciągu roku.
Nie. Przygotowujemy dokumentację pod wymagania wskazanej przez Ciebie instytucji. Część firm i gospodarstw ma wypracowane limity oraz relacje, których nie warto porzucać dla jednej inwestycji.
Nie. Przygotowujemy dokumentację i kierujemy wniosek, a decyzję podejmuje instytucja finansująca. Umowę zawierasz bezpośrednio z nią, nie z nami.
Nie podajemy, ponieważ ustala je finansujący indywidualnie, na podstawie oceny sytuacji firmy albo gospodarstwa. Aktualne warunki sprawdzamy na dzień rozmowy.
Zwykle tak i tak najczęściej się to planuje. W finansowaniu firmowym zasady wcześniejszej spłaty wynikają jednak z umowy, a nie z ustawy o kredycie konsumenckim, dlatego ten zapis sprawdzamy przed podpisaniem.
Ustawa o podatku rolnym przewiduje ulgę w wysokości 25 procent udokumentowanych nakładów na urządzenia wykorzystujące naturalne źródła energii na cele produkcyjne. Ulgi nie obejmują nakłady pokryte środkami publicznymi, czyli część sfinansowana dotacją. Pożyczka bankowa środkiem publicznym nie jest. Kwoty potwierdź w gminie oraz u księgowości.
To zależy od wysokości podatku rolnego w gminie i od skali inwestycji, więc trzeba to policzyć. Czasem korzystniejsza jest dotacja, czasem ulga na całość nakładów, a bywa że rozsądny okazuje się podział.
Dane finansowe firmy albo gospodarstwa, dokumenty rejestrowe oraz specyfikację i wycenę instalacji. Resztę przygotowujemy u siebie, w tym opis przedmiotu finansowania.
Przy mniejszych kwotach często wystarcza weksel, przy większych instytucja może poprosić o cesję, zastaw albo hipotekę. Zależy to od kwoty i od sytuacji finansowej wnioskodawcy.
Od audytu zużycia i doboru instalacji, bo z tego wynika kwota. Mając projekt i wycenę ma sens porównywanie ofert finansowania.
Myślisz o finansowaniu inwestycji? Zacznijmy od zużycia i doboru instalacji, bo z tego wynika kwota. Potem sprawdzimy, czy dotacja jest w zasięgu, i czy pożyczka na fotowoltaikę wypada u Ciebie lepiej od leasingu, i powiemy wprost, co z tego wychodzi w Twoim przypadku.